czwartek, 11 kwietnia 2013

Opowiadanie 5 by Ola xD

Hejka!
Ymm.. Wczoraj ryczałam na odcinku. Dosłownie. Gdy Eddie mówił wszystkie te rzeczy Patrici... Nie mogłam nie płakać. A potem ten całus:
To jest... takie słodkie <333

A mina KT na ich pocałunek:
Byłam przeszczęśliwa.
A potem co zrobił Eddie?
Krzyknął do KT: 'Teraz'
Odepchnął Pat i pobiegł do strożówki.
Zaczęłam płakać jeszcze bardziej, tym razem nie ze szczęścia.
Jak on mógł ją zostawić?!
Zachował się jak dupek!
Przez niego, teraz Pat jest jeszcze bardziej wredna. 
A przecież ona już zaczynała wszystko.. odczuwać
Bo jeśli by tak nie było to chyba by go nie pocałowała.
Ja tu zaraz zeświruję!

No dobra, koniec tego, może czas na opowiadanie:

Wspomnienie Eddiego:
Wszedłem do salonu. Wszyscy już pojechali. No bo, kto by był pierwszego dnia wakacji w szkole z internacie? Ja miałem zostać jeszcze parę dni z ojcem, a potem wrócić do stanów.  
-Trudy, Sweet prosi żebym przyniósł mu.. - przerwałem, gdy zobaczyłem Patricię leżącą na kanapie, słuchającą muzyki. 
-Ymm.. Hej - powiedziałem
Spojrzała na mnie, nerwowo ściągnęła słuchawki i wstała z wypoczynku. Widziałem, że nie wie co powiedzieć. 
-Co tu robisz? - spytała
-Miałem zamiar zapytać cię o to samo. Wczoraj miałaś wyjechać. Nawet się z tobą żegnałem. Więc..
-Pierwsza spytałam
-Zostaje parę dni u ojca, a potem wylatuję do stanów, więc...
Widziałem, że.. jest jakaś inna. Ona za to siadła spowrotem na kanapę i lekko spuściła głowę na dół.
-Bo wiesz... Nie mogłam jechać do domu, bo... nie będę ci tłumaczyć. 
To wymówka, czy prawda? Chciałem ją spytać, ale bałem się, że na mnie naskoczy.
-Okey..
Na szczęście Trudy weszła do salonu. 
-Oh, Eddie, co tu robisz?
-Sweet kazał mi przenieść 'Papiery w sprawie okresu letniego', mówił, że będziesz wiedziała o co chodzi. 
-Oczywiście, chodź za mną.
No to co miałem zrobić. Patricia poszła na górę, a ja z papierami wracałem do gabinetu mojego taty. Wszedłem, podałem mu papiery:
-Wiedziałeś? - spytałem
-Ale o czym?
-Wiedziałeś, że Patricia jest jeszcze w Domu Anubisa?
-Oczywiście, panna Wiliam....
-Patricia - przerwałem mu - to jest Patricia. 
-Eddison...
-Jestem Eddie - prawie wykrzyczałem
-Dobrze, więc, panna Wiliamso..
Miałem zamiar mu przerwać, ale wiedziałem, że dziś nic nie wskuram
-Panna Williamson zostaje jeszcze tydzień z powodów mi nieznanych
-Teraz to już wiem. Dlaczego mi nie powiedziałeś?
-Nie wiedziałem, że to dla ciebie ważne
-Okey, więc.. Co ona tu będzie robić?
-Odpoczywać? A co innego? Przecież są wakacje. Nie zmuszę jej do nauki letniej, chociaż to by jej się sprzydało, tak samo jak tobie
-Nie, nie ma takiej opcji. Słuchaj, ja wiem, że mieliśmy ten okres wakacji spędzić razem, ale widzę, że ty tu masz na razie dużo roboty. Czy ja mógłbym....
-Chcesz zamieszkać w Domu Anubisa?
Pokiwałem głową.
-No.. dobrze, ale spytaj Trudy
-Ona mi pozwoli - powiedziałem i wyszedłem z jego gabinetu.
Wziąłem walizkę i poszedłem do Domu Anubisa. Patrici nie było na dole. Powoli.. prawie się zakradając wszedłem do kuchni.
-Ymm... Trudy
-Tak?
-Mógłbym tu zamieszkać?
Widać, że była zdziwiona tym pytaniem.
-A pan Sweet..
-Pozwolił, to jak?
-Oczywiście, przecież ci tego nie zabronię. 
-Dziękuje
Już miałem iść do swojego pokoju, ale Trudy mnie powstrzymała
-Ale spytaj się Patrici
-Dlaczego?
-Musiała by cię przyjąć do swojego pokoju, albo będziesz spał na kanapie. W pozostałych pokojach jest remont.
-A nie możesz ty?
-Eddie..
-Proszę
-No dobrze, a teraz idź do sklepu i kup mi przyprawy - powiedziała, dając mi jakąś karteczkę. Wyszedłem, wracając zobaczyłem Patricię. Podszełem do niej powoli i odwróciłem. Chciałem ją przestraszyć, ale mi nie wyszło.
-Co ty wyprawiasz? - spytała

Teraźniejszość:
Właśnie stałem w tym miejscu. Ale.. Ja miałem iść do Sweeta. Szybko dostałem się do jego gabinetu.
-Edison..
-Eddie - powiedziałem. I znów się zacznie
-Więc.. Urwałeś się dzisiaj ze szkoły
-Ja... I tak nie zrozumiesz. Daj mi tą karę i zostaw mnie w spokoju
-Masz dzisiaj zły humor. To przez odejście panny Williamson?
Nie miałem dziś siły sprzeczać się z nim. Może to przez ten sześcio-godzinny spacer i nieprzespaną noc?
-Nie chce o tym gadać. To.. jaką mam karę?
-Pierwszy dzień szkoły, a ty już..
-Tak, rozumiem, proszę, pozbądźmy się tej całej gatki jaki to jestem i przejdźmy do kary
-A więc.. W pierwszy tydzień ty masz dyżur w kuchni Domu Anubisa
-Ok. - wstałem. Nawet nie tak strasznie. Już miałem wyjść, gdy mój ojciec zawołał:
-Nie chcesz o tym porozmawiać? - Dokładnie wiedziałem o co mu chodzi. O Patricię. Teraz jestem prawie pewnym, że moja matka wszystko mu wygadała.
-Nie - odrzekłem i ruszyłem do Domu Anubisa.Nie wiem, czy jednak dobrze zrobiłem. Gdy wszedłem do salonu na obiad zaczęła się gatka o Pat.
-Dajcie już spokój. Pewnie gdzieś uciekła, bo chce być w centrum zainteresowania, jak to Patricia - powiedziałem. Wszyscy zaraz na mnie spojrzeli. O nie, oni mnie znienawidzą. Co ja zrobiłem? Przecież wcale tak nie myślę. To wszystko przez tę nieprzespaną noc. Od razu wstałem i poszedłem do mojego pokoju.  Zaraz za mną wpadł Fabian:
-Serio tak myślisz?
-Nie, skąd, Ja po prostu... Nie chce o tym gadać, ok?
-Jasne, w końcu, to twoja dziewczyna - powiedział i wyszedł. Oni nic nie wiedzą. A ja nie chcę o tym mówić. Może dlatego nie przyjechała. Ale.. ona kochała tą szkołę. Nie mogła jej rzucić przezemnie. A jeśli tak, to ja.. naprawdę musiałem ją skrzywdzić. Jestem idiotą, który nie zna się na uczuciach. 

Fabian:
Właśnie miałem zamiar iść do Amber, gdy Victor gadał do Corbiera. Przykucnąłem prze drzwiach, aby słyszeć ich rozmowę.
-Już niedługo Corbier.. Moje poszukiwania się zaczną... Wiesz co się wtedy stanie? Ona ma wielką moc... A nawet o tym nie wie... Znajdę ją. Znajdę Wybraną.

THE END 

I jak wam się podoba?
Następny za dużo komentarzy.

Zapraszam was też do zadawania pytań postaciom.


Ola xD 

9 komentarzy:

  1. super kto wybraną patrcia/nina czemu odeszła gaduła

    OdpowiedzUsuń
  2. Super jest. Szybciutko następny. Ale czemu on to zrobił do jasnej hole..y

    OdpowiedzUsuń
  3. super pliss dodaj nowy jeszcze dzisiaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będzie Dużo komentarzy, to może dodam jeszcze jeden króciutki.

      Usuń
  4. No Eddie po tym co mówił ją odepchnął. Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie piszesz czekam na następne

    OdpowiedzUsuń