sobota, 28 września 2013

pytanko:)

witam!

no więc jest taka sprawa ale najpierw przeprosiny. ja i Ola nie mamy czasu na to by pisać al jak już to od święta. w każdym razie mam pytanie czy jest tu ktoś zainteresowany igrzyskami śmierci? bo jeśli tak i jeśli będziecie chcieli to założę o tym bloga. najpewniej o Katniss i Peecie więc proszę o odpowiedź



PAPA:)



Klaudia

czwartek, 1 sierpnia 2013

Opowiadanie 25 by Ola xD


Opowiadanie 25
Gdy Patricia przebywała z Eddiem w jego pokoju, nagle ktoś pociągnął za klamkę. Na szczęście była to Trudy.
-Chcecie coś do jedzenia? – zapytała
-Nie
-Tak – odpowiedział w tym samym momencie blondyn
-Nie, wcale nie – kłóciła się Williamson
-Nie słuchaj jej Trudy, jest zmęczona po podróży i nie wie co gada, zrobisz nam naleśniki?
-Oczywiście – powiedziała wychodząc z pokoju
-Idiota – powiedziała rudowłosa
-Pokłóciłbym się z tobą, ale szkoda mi czasu na marne odzywki
-Mówiłam ci kiedyś, że jesteś kretynem?
-A ja, że uratowałem ci życie narażając swoje i powinnaś być dla mnie MIŁA? – powiedział akcentując ostatnie słowo
-Możliwe – odpowiedziała cicho

-Joy! – zawołał Fabian, gdy zobaczył ją na schodach – możemy porozmawiać?
-Jasne, a o czym?
-Może pójdziemy do salonu, jest to dość delikatna sprawa
-Ok, ale.. coś się stało? – powiedziała brunetka siadając na kanapie
-Mogłabyś mi powiedzieć wszystko co wiesz na temat rodziny Patrici?
-Czemu cię tak zabrało na Patricię? Zakochałeś się w niej?
-Wiesz.. ona jest moją przyjaciółką, a teraz zastanawiam się, dlaczego była.. – przerwał Fabian. Co miał powiedzieć? Zastanawiam się, dlaczego była zamknięta w jakieś szopie przez zgraję mafii?
-Dlaczego była w wakacje dostępna, a teraz nie ma z nią żadnego kontaktu – wymyślił szybko chłopak
-Nie wiem wiele, Patricia nie lubiła i nie chciała o tym mówić, a ja nie naciskałam. Wiem jedynie o Piper. A jej rodzice czasami wyjeżdżali i zazwyczaj wtedy nocowała u mnie.
-I tyle?
-Chyba tak
-Ok, dzięki

Z perspektywy Eddiego
Do naszego pokoju weszła Trudy z tacą jedzenia. Postarała się, nie ma do tego wątpliwości. Były tam dwie porcje naleśników z serem polane czekoladą, a obok truskawki z bitą śmietaną. Miałem ochotę je wszystkie zjeść i rozkoszy się tą nutką…
-Będziesz się teraz na to gapił? – zapytała Gaduła. Czy ona naprawdę nie może być troszkę milsza?
-A co? Nie pozwalasz mi? Będę robił to na co mam ochotę – powiedziałem. Ona za to westchnęła i usiadła na moim łóżku. Wyglądała tak pięknie. Tym bardziej w tej za dużej bluzce. No bo oczywiście jest moja. Podszedłem i usiadłem obok niej.
-Masz – powiedziałem podkładając jej tacę pod twarz
-Nie chcę – odpowiedziała z pogardą
-Zjedź coś, mówię ci
-Nie mam ochoty – czy ona zawsze musi być taka… wkurzająca i zarazem słodka?
-Odwodnisz się i będziemy musieli dzwonić po pogotowie
-Przynajmniej mnie zabiorą i nie będę musiała oglądać twojej gęby
-No wiesz co? – powiedziałem łapiąc się za policzki
-Jaki skromny.. – odparła
-Twoje ulubione – próbowałem ją skusić do zjedzenia czegoś
-Skąd to możesz wiedzieć? – spytała zdziwiona
-Wiem o tobie dużo rzeczy
-Coś mi się nie wydaje
Naszą pogawędkę przerwał Fabian, który wszedł do pokoju i  usiadł na swoim łóżku
-Znów się kłócicie? – zapytał – Żadna nowość. Ale przynajmniej się nie miziacie
-Proszę cię, ja z nim? – zaśmiała się Patricia
-Oo nie wiedziałem, że umiesz prosić – powiedziałem
-Widzisz, dzięki mnie dowiadujesz się wielu pożytecznych rzeczy
-O.. naleśniki – powiedział Fabian podnosząc się z łóżka
-Nie – zawołałem – to dla Gaduły
-Przecież ona nie je – burzył się
-Ale zje – tłumaczyłem
-Wcale nie! – krzyknęła Gaduła
-Właśnie, że tak – powiedziałem
-Właśnie, że nie – odpowiedziała
-Tak
-Nie
-Tak
-Nie
-Tak
-Wcale.. – nie dokończyła, bo wepchnąłem jej naleśnika do buzi. Szybko jednak pożałowałem, bo wypluła mi go na koszulę.
-Yy.. Jesteś brudny – skomentował Fabian
-Weź lepiej sprawdź czy nie ma cię w bibliotece
-Biblioteko nadchodzę – zawołał i wybiegł z pokoju
-W końcu poszedł – powiedziała Gaduła
-I zostaliśmy tylko we dwoje. Sami
-Mam się bać?
-Powinnaś – powiedziałem. Podchodziłem do niej coraz bliżej, a ona za każdym razem się cofała. W końcu dotknęła plecami twardej ściany
-Eddie, co ty wyprawiasz?
-Nie masz dokąd uciec – szepnąłem
-Nie zamierzam. Zastanawiam się tylko w jakim celu muszę opierać się o tą brudną nawierzchnię
Przycisnąłem ją lekko do ściany. Nasze usta dzieliły z dwa centymetry.
-Okey, to zaczyna być niepokojące – powiedziała – czego chcesz?
-Powiedź mi
-Ale co?
-Jesteś głupia czy tylko taką udajesz?
-Dzieki – odrzekła sarkastycznie – po co mnie tak trzymasz? Gdyby ktoś wszedł, posądziłby nas o nie wiadomo co
-My nic nie robimy. Nie chcę tylko, żebyś mi zwiała
-A jak ci to obiecam, to mnie zostawisz?
-Ymm… nie – dodałem po paru sekundach zastanowienia.  – Powiedź mi. Dlaczego cię tam trzymali.
Patricia wyrwała się. Chciała uciec z pokoju, ale nie mogłem do tego dopuścić. Musiałem się dowiedzieć, dlaczego była tam trzymana i przez kogo. Złapałem ją za nadgarstek i popchnąłem na łóżko. Gaduła pociągnęła mnie ze sobą, w wyniku czego ona leżała na łóżku, a ja na niej.
-I teraz mi coś powiesz?
-Nie, nie mam zamiaru cię w to wciągać
-Sam się wciągnąłem, ratując ci życie
-Zaraz mnie zgnieciesz, skunksie
-Kocham twoje odzywki, gaduło. – Patrzyłem na jej przepiękne oczy i duże usta. Aż chciałem ją pocałować. Mój mózg właśnie w tej chwili wariował. Wystarczyło kilkanaście milimetrów, a znów mógłbym zasmakować jej ust.
-Możesz mi zaufać – powiedziałem
-Wybacz, ale nie potrafię – wyszeptała mi do ucha. Nadal na niej leżałem.
-Posłuchaj mnie..
-Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, Eddie, nie – zaczęła mówić coraz głośniej. W tym momencie do naszego pokoju wpadł Alfie. Ale miał śmieszną minę, gdy zobaczył mnie i gadułę w nietypowej pozycji. Niestety, zaczął biegać po całym domu Anubisa z krzykiem: Eddie zamknął Trixie w pokoju i chce ją zgwałcić. Szybko się podnieśliśmy nie wiedząc co zrobić. Patricia wybuchnęła śmiechem, a ja dołączyłem się do niej. Do pokoju weszła Trudy, aby dowiedzieć się o całej tej sytuacji.
-Wiesz Trudy.. Alfie naoglądał się chyba za dużo filmów – zaczęła Patricia – po prostu Eddie się potknął, wywalił mnie i poleciał na mnie. Alfie akurat to zobaczył i wyciągnął pochopne wnioski. – Jak ona potrafi zmyślać
-Idziecie na kolację? – zapytała. I co? Żadnych pytań Seri: Na pewno? Nic nie zmyślacie?
-Za chwilkę – odpowiedziała Pat. Trudy wyszła z pokoju, a my znowu zaczęliśmy się śmiać.
-To jest takie zabawne? – przerwała nam Joy – wiedziałeś, gdzie ona jest, tak? Dlaczego mi nie powiedziałeś? A ty? – wskazała na Patricię – Jak mogłaś! Zamartwiałam się o ciebie, a ty bawiłaś się w najlepsze. Nawet nie raczyłaś się odezwać, że nic ci nie jest. Myślałam, że się przyjaźnimy..
-Joy, to nie tak.. – gaduła próbowała jej przerwać
-A jak? Nie jesteś moją przyjaciółką. Nigdy nie byłaś. Nienawidzę cię! – krzyknęła – I ciebie też – dodała, zwracając się do mnie i wyszła z pokoju. Patricia zamarła. Usiadła na łóżku. W pokoju na chwilę zapadła cisza.
-Pat? – zaptałem
-Nie mów tak do mnie. – trzęsły się jej ręce. Zobaczyłem, że ma szklane oczy, jakby zaraz miała się rozpłakać.
 -Słuchaj..
-Czy ty nic nie rozumiesz? Czy to ciebie naprawdę nic nie dociera? Właśnie w tej chwili straciłam przyjaciółkę. Joy wiedziała o mnie wszystko.
-To dlaczego jej nie powiedziałaś, że jesteś adoptowana? – upss.. miałem tego nie mówić
-Skąd to wiesz?! Nikomu nigdy nie mówiłam!
-Ja.. przeczytałem twoją teczkę, martwiłem się
-Okey.. I co miałam jej powiedzieć? Sorry Joy, że wcześniej tego nie mówiłam, ale nie mam rodziców, nawet ich nie pamiętam, a opiekuje się mną jakieś świrnięte małżeństwo, które zamknęło mnie w jakiejś szopie.
-Czyli.. to oni?
-Tak, idioto! Plus jeszcze jakieś inne dziwne osoby. – Popatrzyłem na jej oczy. Były przepełnione smutkiem i żalem
-Przepraszam – szepnąłem – Nie wiedziałem
-Wiem – powiedziała pociągając nosem. Zapewne robiła wszystko, tylko, żeby jej łzy nie wyleciały jej z oczu. Objąłem ją, a ona wtuliła się we mnie. Jej ręce dygotały, tak jak inne części ciała. Wiedziałem, że musi odpocząć, dlatego o nic jej nie pytałem. Siedzieliśmy w ciszy. Gdy Patricia trochę się uspokoiła, zobaczyłem, że jej oczy co chwilę się zamykają.
-Jesteś śpiąca? – zapytałem
-Yhy – odpowiedziała bezbronnie
-To może się położysz? – zasugerowałem
-A będziesz moją poduszką? – zapytała jak dziecko
-Jasne – odparłem. Położyłem się, a Patricia zaraz za mną. Położyła głowę na moim torsie, a ja zacząłem bawić się jej włosami.
-Jak komuś o tym powiesz, odgryzę ci rękę – powiedziała
-Możesz mi zaufać. – odpowiedziałem. Gaduła po chwili spała jak mało dziecko. Tak niewinnie. Ulżyło mi, jak zobaczyłem, że przez sen się uśmiecha.

I jak?
Dzisiaj jestem w domu, więc jak będzie dużo komentarzy, to może uda mi się napisać jeszcze jeden.

czwartek, 25 lipca 2013

nowy blog

hej!


założyłam bloga o historii naszej Niny! wszystko będzie z jej perspektywy i będzie to na ogół to co mi padnie na mózg ok?


tu macie adres:)
Nina-inna historia.




mam nadzieję że spodobają się wam moje pomysły na tamtym blogu:)



PAPA:)



Nina:)

niedziela, 21 lipca 2013

Rozdział 1 // Klaudia

hej hej hej!

WRACAM PO DŁUGIEJ PRZERWIE Z NOWĄ CZĘŚCIĄ



Mara:

Zostałam sama. Na powrót do Fabiana czy Jeroma nie mam na co liczyć. Pierwszy znowu kręci z Niną a drugi chodzi z Joy. Jestem sama i nic tego nie zmieni. Chyba że powrót Micka na co nie liczę. Swoją drogą to nawet się cieszę że Nina wróciła. W domu znowu jest ta miła i przyjemna atmosfera która odeszła wraz z odejściem Niny. Współczuję jej z powodu jej babci no ale jest przybraną siostrą Eddiego. Ciekawe czy Nina wie o Sibunie. Eddie jest liderem ale podobno stracił moce. Chociaż ostatnio coś bredził o tym że śnił mu się Ozyrys i że nie stracił jednak tych mocy.
Nie rozumiem nic z tej ich paplaniny na temat tej wybranej. Victor odszedł z domu Anubisa i domem teraz tymczasowo zarządza Trudy ale słyszałam że ma go przepisać na jedno z nas. Znając Trudy to przepisze go na Ninę albo Fabiana.

Nina:

Amber od rana dzwoniła do mnie z pytaniem kiedy a wejść do salonu. Tak wróciła do domu Anubisa i będzie ze mną mieszkać na strychu. Zeszłam do salonu by ją zapowiedzieć. Uprzedziłam ją że Alfie chodzi z Willow a ona zrobiła się smutna ale starała się tego nie okazywać.
  • Uwaga mam dla was jeszcze jedno ogłoszenie!
  • Jakie?
  • Dobra chodź tu Amber bo nie wyrobię no.
  • AMBER!!!!!!!!!!!!!!!
  • To ja!
  • Co ty tu robisz Amber?
  • Alfie nie musisz być niemiły! - krzyknęła Willow.
  • Amber może przyjdziesz potem do nas?
  • A gdzie wy w ogóle będziecie mieszkać? U nas jest cały dom pełny a nie możecie wiecznie spać na materacach.
  • Dziewczyny będą spały na strychu. Przed chwilą skończyli go remontować.
  • Serio?
  • Tak zapraszam was i wasze walizki.
  • Super! - krzyknęła Amber a ja podeszłam do Fabiana. - Spotkanie Sibuny u nas o dziesiątej. - szepnęłam mu na ucho.
  • Dobry pomysł musimy ustalić co dalej.
  • Do zobaczenia na obiedzie:)
  • Pa.

Amber:


Alfie zrobił się dla mnie strasznie niemiły. Mam przeczucie że chodzi o to że usprawiedliwia się przed samym sobą że jest z Willow i boi się że znowu coś do mnie poczuje. Nie nie jestem zapatrzona w siebie tylko słyszałam jak rozmawiał o tym z Eddiem i myślał że tego nie słyszę. Swoją drogą jestem ciekawa stanu rzeczy w Sibunie i jestem pewna że Nina ma tak samo. Cieszę się, że mamy pokój na strychu. Ale moment...

  • Nina?
  • Tak Amber?
  • Jeśli oni remontowali strych to znaczy że....
  • ….że znaleźli wszystkie tajemne skrytki....
  • ...i że znaleźli kielich!
  • NIE! Musimy się dopytać Sibuny czy go z tamtąd zabrali! Mam nadzieję że tak...
  • Ok idziemy na zeberanie.
  • Dobra.

Na zebraniu:


  • Ok to pytanie numer jeden. Czy..... - nagle zauważyłam że na łóżku Niny siedzi Mara – Co ona tu robi? - krzyknęłam.
  • Mogę ci zadać to samo pytanie!
  • Ej spokój! - krzyknęła Nina.
  • A ta jak zawsze opanowana. - powiedział Eddie za co oberwał od Niny po głowie.
  • Nino wyjęłaś mi to z ust po prostu. - powiedziała Pat.
  • Ok to teraz na spokojnie dwa pytania. Pierwszej jest takie że kilka osób nie przeszło inicjacji i trzeba ją przeprowadzić. A drugie które mnie i Amber mega niepokoi i nie mogę przez nie spać to. Czy zabraliście z tąd kielich zanim zaczęli robić remont?
  • A propo Nina to twój wisior nie?
  • A no tak dzięki. No więc sprawdźmy czy dalej tu jest.- powiedziała Nina podchodząc do schowka na kielich.
  • Jaki znowu kielich? - zapytała Mara.
  • Zaraz zobaczysz.
  • No więc....



a teraz taka jakby zapowiedź:)


Sibuna odkrywa co się stało z kielichem. Słowem szykuje się kolejne zejście do piwnicy a konkretniej do tuneli. Ku zdziwieniu wszystkich i zadowoleniu Mary do domu Anubisa wraca Mick. Fabian odzyskał przyjaciele, zyskał nowego współlokatora, i wszystko wskazuje na to że odzyskał również dziewczynę. Nina i Eddie mają dziwne sny i zaczynają porozumiewać się przez myśli. Na światło dzienne wychodzi długo skrywana tajemnica. Fabian w końcu zbiera się na odwagę by powiedzieć Ninie co czuje do niej od początku ale ta w połowie rozmowy mdleje. Okazuje się że Eddie miał wizję z Niną w roli głównej. To co tam zobaczył przeraziło go nie na żarty...


no więc taka zapowiedź


PAPA


Klaudia

środa, 17 lipca 2013

Libster blog award

hej WITAM O GODZINIE 1;18

no więc nasz blog dostał nominację do LBA

nie wiem która z nas ma odpowiedzieć na te pytania więc może Olu zrobimy tak że ja zrobię oddzielną notkę a ty oddzielną ok?

no więc

Nominacja od Ania M

pytania:

 
1.Gdzie mieszkasz?
 
Mieszkam w Niemcach koło Lublina.

2. Jedziesz gdzieś na wakacje?
 
Tak 9 sierpnia lecę na 10 dni do Norwegii do cioci.
 
3. Popcorn czy Chipsy?
 
Myślę że chipsy.
 
4. Twitter czy Nk?
 
Mam jedno i drugie ale zdecydowanie Twitter.
 
5. Jakie lubisz książki?
 
Hmm...mam ostatnio zamiłowanie do serii księżek Michela Granda : " GONE Zniknęli". Jak na razie przeczytałam dwie z sześciu książek z tej serii. Jeśli chodzi o typ książek to bardzo lubię zagadki itp.

6.Ulubiony film?
 
Jak by się nad tym zastanowić to nie mam ulubionego filmu. jedna rzecz jest pewna nienawidzę horrorów.
 
7. Mieszkasz w domu czy w blogu?
 
W domu.
 
8. Lubisz słuchać muzyki?
 
Nawet bardzo. Uwielbiam jej słuchać i śpiewać a teraz mam manię na punkcie komponowania. Gram na pianinie.
 
9.Ile masz blogów?
 
Ten i jeszcze jeden o "Violetta" ale na innym koncie. Czyli 2.
 
10. Co najbardziej lubisz robić?
 
Uwielbiam śpiewać tańczyć grać na pianinie uczyć się chodzić do szkoły...tak wiem jestem dziwna:)
 
11. Masz jakieś zwierzę? Jeśli Tak to jakie?
 
Mam kota.
 
ok teraz pytania:
 
1. Masz rodzeństwo?
2. Gdzie mieszkasz?
3. Ulubiony serial?
4. Ulubiony aktor i aktorka
5. Twoja średnia na koniec roku:)
6. Ulubiona piosenka?
7. Dlaczego zaczęłaś blogować?
8. Masz motto którym się kierujesz?
9. Kiedy masz urodziny?
10. Lubisz tańczyć i śpiewać?
11. Grasz na jakimś instrumencie?
 
no a teraz nominacje:
 
 1. http://scenariuszebyynadzwyczajna.blogspot.com/
2.  http://hoa-scenariusze-tda.blogspot.com/
3. http://amfiepeddieifabina.blogspot.com/
4. http://tda-peddie.blogspot.com/
5.  http://sibunastory.blogspot.com/
6.  http://fabinastoriesby-patrycja.blogspot.com/
7. http://my-history-of-anubis.blogspot.com/
8. http://dominosibuna.blogspot.com/
9. http://dominosibuna.blogspot.com/
10. http://radoszkaaa-1999.blogspot.com/
11. http://house-of-anubis-info.blogspot.com/

mam również poinformować te blogi o nominacji
chyba zrobię to jutro

nowy rozdział już niedługo:)


Pa

piątek, 12 lipca 2013

myślę że wracam na stałe

Hej. tu Klaudia. miałam mega przerwę ale wracam powoli wraca mi zamiłowanie do HoA. cieszycie się? dzisiaj mam prolog zaczynamy od 4 sezonu:)

Eddie:

Zaczynamy 3 rok w Anubisie. Mam taki zaciesz że jak mnie zobaczą to się przestraszą:) No ale jest dla nich jedna niespodzianka. To tajemnica ale Nina wraca. W zeszłym roku umarła jej babcia. Musiała załatwić wszystkie formalności związane z pogrzebem. Pojawił się jeszcze jeden problem. Nina jest niepełnoletnia i nie może sama mieszkać więc przekabaciłem ojca i ją z mamą adoptowali jeśli można tak to nazwać. Można powiedzieć że mam przyrodnią siostrę. Dziwne to jest uczucie ale prawda jest taka że kocham Ninę jak siostrę. Właśnie oboje dojeżdżamy do domu Anubisa. Wszyscy już tam są. Ale będą mieli miny. A najbardziej jestem ciekaw miny Fabiana który aktualnie chodzi z Marą. Właśnie dostałem SMS'a od Pat. „ Wprowadzaj Ninę bez obaw. Fabiana zdenerwowała Mara swoim zachowaniem i za porozumieniem stron zerwali”. Ok wchodzimy do środka.
  • Trudy jesteśmy!
  • Spodziewamy się jeszcze kogoś oprócz Eddiego?
  • Em tak. Nina wróciła.
  • Co?!
  • No tak. Niespodzianka! - krzyknęła Nina a Fabian od razu rzucił się jej na szyję.
  • Czego cię nie było cały rok?
  • Bo zmarła mi babcia, było zamieszanie w sądzie o opiekę nade mną itp.
  • No to kto sprawuje opiekę nad tobą?
  • Pan Sweet.
  • Co?
  • Tak jestem jego – wskazała na mnie. - Przybraną siostrą.
  • To trochę dziwne.
  • Prawda?

Resztę dnia spędziliśmy na słuchaniu opowieści Niny. Fabian obejmował ją w pasie i nie opuszczał jej na krok. Wieczorem poszliśmy spać.



krótko bo jest późno a ja mam za sobą dzień sprzątania a przed sobą wyjazd do warszawy.



PA:)


Nina:)

sobota, 29 czerwca 2013

Opowiadanie 24 by Ola xD



-Eddie, co się dzieje?  - spytała Joy – Eddie?
-Ymm… nic – odpowiedział Miller wychodząc na korytarz
-Chciałam porozmawiać z tobą na temat mikrofonów, możemy wejść?
-Nie… znaczy.. moglibyśmy… ale… mam tam.. straszny bałagan. Tak, wiesz, jest on nie do przeżycia. Lepiej pójdźmy do salonu
-Ok. – odpowiedziała zdziwiona brunetka i ruszyła w stronę kuchni
-Ja tylko skoczę do pokoju…po… telefon – odpowiedział i zniknął

-Wszystko w porządku, idę do salonu, wracam za parę minut – powiedział blondyn wychodząc z pokoju
-Ymm.. okey? – odpowiedziała zdezorientowana Patricia

Po paru minutach blondyn wrócił do pokoju.
-Już jestem – zawołał
-Przecież widzę – odrzekła Williamson – co chciała Joy?
-Informacje związane z przedstawieniem
-Aha – powiedziała obojętnie
-Musimy komuś powiedzieć, że wróciłaś do szkoły
- Jakbym nie wiedziała
- No to śmiało, idź, dlaczego tego nie zrobisz? Może nie jesteś zbyt odważna
-Zdziwisz się – odpowiedziała i wyszła trzaskając drzwiami

Eddie od razu za nią pobiegł. Nie miał pojęcia, że dziewczyna wyjdzie z pokoju.
-Trudy – zawołała
-Co się stało? Patrcio o co… Patricia? Patricia, co ty robisz?
Eddie stanął obok dziewczyny i patrzył na nią z niedowierzeniem. Ciekawe co tym razem wymyśli – pomyślał.
-Wróciłam, a co innego. Chciałam się zameldować.
-Ale.. nikt nie wiedział, że przyjeżdżasz. Gdzie byłaś?
-Nic nie wiecie. Ja byłam…. Z rodzicami na wycieczce.
-Gdzie?
-Ym.. Nie wiem dokładnie, nie jestem asem z geografii. W każdym razie miałam tu przyjechać pociągiem, a rodzice wrócić do domu. Naprawdę nic nie wiecie?
-Nie
-Nasza gospodyni miała to wszystko załatwić, no cóż, chyba tata musi ją zwolnić, nie umie spełnić swoich obowiązków. Ale.. znajdzie się dla mnie miejsce?
-No nie wiem. Trzeba iść zapytać dyrektora, a potem Victora
-Trudy..
-W sumie.. mamy wolne łóżko u Amber..
-Wezmę je? Ok.?
-Ok.
-Dziękuje. Ale.. mogłabyś nikomu nie mówić, że przyjechałam
-To ma być niespodzianka?
Williamson pokiwała głową.
-Ok.
-Dziękuje – powiedziała i poszła z Eddiem do pokoju

-Wow, jesteś niesamowita
-A ty myślałeś, że się boje, wcale mnie nie znasz
-Ja cię nie znam? Znam cię lepiej niż ktokolwiek
-Nie będę się z tobą kłócić, bo jeszcze wydasz komuś, że tu jestem
-Myślisz, że byłbym o tego zdolny
-A nie?
-W sumie.. To co teraz robimy?
-Co masz na myśli?
-Mogłabyś mi opowiedzieć, co robiłaś
-Może lepiej nie
Nagle ktoś złapał za klamkę i….

THE END
 I tak..
Dzisiaj jadę na osiemnastkę kuzyna
a jutro jadę o ok. 10 (rano) nad morze
I wracam w sierpniu 
Tam pewnie nie będzie internetu (no chyba, że złapię jakieś wi-fi w knajpce)
Więc następne opowiadanie pojawi się za... długo