hej!
założyłam bloga o historii naszej Niny! wszystko będzie z jej perspektywy i będzie to na ogół to co mi padnie na mózg ok?
tu macie adres:)
Nina-inna historia.
mam nadzieję że spodobają się wam moje pomysły na tamtym blogu:)
PAPA:)
Nina:)
czwartek, 25 lipca 2013
niedziela, 21 lipca 2013
Rozdział 1 // Klaudia
hej hej hej!
WRACAM PO DŁUGIEJ PRZERWIE Z NOWĄ CZĘŚCIĄ
WRACAM PO DŁUGIEJ PRZERWIE Z NOWĄ CZĘŚCIĄ
Mara:
Zostałam sama. Na powrót do Fabiana
czy Jeroma nie mam na co liczyć. Pierwszy znowu kręci z Niną a
drugi chodzi z Joy. Jestem sama i nic tego nie zmieni. Chyba że
powrót Micka na co nie liczę. Swoją drogą to nawet się cieszę
że Nina wróciła. W domu znowu jest ta miła i przyjemna atmosfera
która odeszła wraz z odejściem Niny. Współczuję jej z powodu
jej babci no ale jest przybraną siostrą Eddiego. Ciekawe czy Nina
wie o Sibunie. Eddie jest liderem ale podobno stracił moce. Chociaż
ostatnio coś bredził o tym że śnił mu się Ozyrys i że nie
stracił jednak tych mocy.
Nie rozumiem nic z tej ich paplaniny na
temat tej wybranej. Victor odszedł z domu Anubisa i domem teraz
tymczasowo zarządza Trudy ale słyszałam że ma go przepisać na
jedno z nas. Znając Trudy to przepisze go na Ninę albo Fabiana.
Nina:
Amber od rana dzwoniła do mnie z
pytaniem kiedy a wejść do salonu. Tak wróciła do domu Anubisa i
będzie ze mną mieszkać na strychu. Zeszłam do salonu by ją
zapowiedzieć. Uprzedziłam ją że Alfie chodzi z Willow a ona
zrobiła się smutna ale starała się tego nie okazywać.
- Uwaga mam dla was jeszcze jedno ogłoszenie!
- Jakie?
- Dobra chodź tu Amber bo nie wyrobię no.
- AMBER!!!!!!!!!!!!!!!
- To ja!
- Co ty tu robisz Amber?
- Alfie nie musisz być niemiły! - krzyknęła Willow.
- Amber może przyjdziesz potem do nas?
- A gdzie wy w ogóle będziecie mieszkać? U nas jest cały dom pełny a nie możecie wiecznie spać na materacach.
- Dziewczyny będą spały na strychu. Przed chwilą skończyli go remontować.
- Serio?
- Tak zapraszam was i wasze walizki.
- Super! - krzyknęła Amber a ja podeszłam do Fabiana. - Spotkanie Sibuny u nas o dziesiątej. - szepnęłam mu na ucho.
- Dobry pomysł musimy ustalić co dalej.
- Do zobaczenia na obiedzie:)
- Pa.
Amber:
Alfie zrobił się dla mnie strasznie
niemiły. Mam przeczucie że chodzi o to że usprawiedliwia się
przed samym sobą że jest z Willow i boi się że znowu coś do mnie
poczuje. Nie nie jestem zapatrzona w siebie tylko słyszałam jak
rozmawiał o tym z Eddiem i myślał że tego nie słyszę. Swoją
drogą jestem ciekawa stanu rzeczy w Sibunie i jestem pewna że Nina
ma tak samo. Cieszę się, że mamy pokój na strychu. Ale moment...
- Nina?
- Tak Amber?
- Jeśli oni remontowali strych to znaczy że....
- ….że znaleźli wszystkie tajemne skrytki....
- ...i że znaleźli kielich!
- NIE! Musimy się dopytać Sibuny czy go z tamtąd zabrali! Mam nadzieję że tak...
- Ok idziemy na zeberanie.
- Dobra.
Na zebraniu:
- Ok to pytanie numer jeden. Czy..... - nagle zauważyłam że na łóżku Niny siedzi Mara – Co ona tu robi? - krzyknęłam.
- Mogę ci zadać to samo pytanie!
- Ej spokój! - krzyknęła Nina.
- A ta jak zawsze opanowana. - powiedział Eddie za co oberwał od Niny po głowie.
- Nino wyjęłaś mi to z ust po prostu. - powiedziała Pat.
- Ok to teraz na spokojnie dwa pytania. Pierwszej jest takie że kilka osób nie przeszło inicjacji i trzeba ją przeprowadzić. A drugie które mnie i Amber mega niepokoi i nie mogę przez nie spać to. Czy zabraliście z tąd kielich zanim zaczęli robić remont?
- A propo Nina to twój wisior nie?
- A no tak dzięki. No więc sprawdźmy czy dalej tu jest.- powiedziała Nina podchodząc do schowka na kielich.
- Jaki znowu kielich? - zapytała Mara.
- Zaraz zobaczysz.
- No więc....
a teraz taka jakby zapowiedź:)
Sibuna odkrywa co się stało z kielichem. Słowem szykuje się kolejne zejście do piwnicy a konkretniej do tuneli. Ku zdziwieniu wszystkich i zadowoleniu Mary do domu Anubisa wraca Mick. Fabian odzyskał przyjaciele, zyskał nowego współlokatora, i wszystko wskazuje na to że odzyskał również dziewczynę. Nina i Eddie mają dziwne sny i zaczynają porozumiewać się przez myśli. Na światło dzienne wychodzi długo skrywana tajemnica. Fabian w końcu zbiera się na odwagę by powiedzieć Ninie co czuje do niej od początku ale ta w połowie rozmowy mdleje. Okazuje się że Eddie miał wizję z Niną w roli głównej. To co tam zobaczył przeraziło go nie na żarty...
no więc taka zapowiedź
PAPA
Klaudia
Klaudia
środa, 17 lipca 2013
Libster blog award
hej WITAM O GODZINIE 1;18
no więc nasz blog dostał nominację do LBA
nie wiem która z nas ma odpowiedzieć na te pytania więc może Olu zrobimy tak że ja zrobię oddzielną notkę a ty oddzielną ok?
no więc
Nominacja od Ania M
pytania:
no więc nasz blog dostał nominację do LBA
nie wiem która z nas ma odpowiedzieć na te pytania więc może Olu zrobimy tak że ja zrobię oddzielną notkę a ty oddzielną ok?
no więc
Nominacja od Ania M
pytania:
1.Gdzie mieszkasz?
Mieszkam w Niemcach koło Lublina.
2. Jedziesz gdzieś na wakacje?
Tak 9 sierpnia lecę na 10 dni do Norwegii do cioci.
3. Popcorn czy Chipsy?
Myślę że chipsy.
4. Twitter czy Nk?
Mam jedno i drugie ale zdecydowanie Twitter.
5. Jakie lubisz książki?
Hmm...mam ostatnio zamiłowanie do serii księżek Michela Granda : " GONE Zniknęli". Jak na razie przeczytałam dwie z sześciu książek z tej serii. Jeśli chodzi o typ książek to bardzo lubię zagadki itp.
6.Ulubiony film?
Jak by się nad tym zastanowić to nie mam ulubionego filmu. jedna rzecz jest pewna nienawidzę horrorów.
7. Mieszkasz w domu czy w blogu?
W domu.
8. Lubisz słuchać muzyki?
Nawet bardzo. Uwielbiam jej słuchać i śpiewać a teraz mam manię na punkcie komponowania. Gram na pianinie.
9.Ile masz blogów?
Ten i jeszcze jeden o "Violetta" ale na innym koncie. Czyli 2.
10. Co najbardziej lubisz robić?
Uwielbiam śpiewać tańczyć grać na pianinie uczyć się chodzić do szkoły...tak wiem jestem dziwna:)
11. Masz jakieś zwierzę? Jeśli Tak to jakie?
Mam kota.
ok teraz pytania:
1. Masz rodzeństwo?
2. Gdzie mieszkasz?
3. Ulubiony serial?
4. Ulubiony aktor i aktorka
5. Twoja średnia na koniec roku:)
6. Ulubiona piosenka?
7. Dlaczego zaczęłaś blogować?
8. Masz motto którym się kierujesz?
9. Kiedy masz urodziny?
10. Lubisz tańczyć i śpiewać?
11. Grasz na jakimś instrumencie?
no a teraz nominacje:
1. http://scenariuszebyynadzwyczajna.blogspot.com/
2. http://hoa-scenariusze-tda.blogspot.com/
3. http://amfiepeddieifabina.blogspot.com/
4. http://tda-peddie.blogspot.com/
5. http://sibunastory.blogspot.com/
6. http://fabinastoriesby-patrycja.blogspot.com/
7. http://my-history-of-anubis.blogspot.com/
8. http://dominosibuna.blogspot.com/
9. http://dominosibuna.blogspot.com/
10. http://radoszkaaa-1999.blogspot.com/
11. http://house-of-anubis-info.blogspot.com/
mam również poinformować te blogi o nominacji
chyba zrobię to jutro
nowy rozdział już niedługo:)
Pa
piątek, 12 lipca 2013
myślę że wracam na stałe
Hej. tu Klaudia. miałam mega przerwę ale wracam powoli wraca mi zamiłowanie do HoA. cieszycie się? dzisiaj mam prolog zaczynamy od 4 sezonu:)
Eddie:
Zaczynamy 3 rok w Anubisie. Mam taki
zaciesz że jak mnie zobaczą to się przestraszą:) No ale jest dla
nich jedna niespodzianka. To tajemnica ale Nina wraca. W zeszłym
roku umarła jej babcia. Musiała załatwić wszystkie formalności
związane z pogrzebem. Pojawił się jeszcze jeden problem. Nina jest
niepełnoletnia i nie może sama mieszkać więc przekabaciłem ojca
i ją z mamą adoptowali jeśli można tak to nazwać. Można
powiedzieć że mam przyrodnią siostrę. Dziwne to jest uczucie ale
prawda jest taka że kocham Ninę jak siostrę. Właśnie oboje
dojeżdżamy do domu Anubisa. Wszyscy już tam są. Ale będą mieli
miny. A najbardziej jestem ciekaw miny Fabiana który aktualnie
chodzi z Marą. Właśnie dostałem SMS'a od Pat. „ Wprowadzaj Ninę
bez obaw. Fabiana zdenerwowała Mara swoim zachowaniem i za
porozumieniem stron zerwali”. Ok wchodzimy do środka.
- Trudy jesteśmy!
- Spodziewamy się jeszcze kogoś oprócz Eddiego?
- Em tak. Nina wróciła.
- Co?!
- No tak. Niespodzianka! - krzyknęła Nina a Fabian od razu rzucił się jej na szyję.
- Czego cię nie było cały rok?
- Bo zmarła mi babcia, było zamieszanie w sądzie o opiekę nade mną itp.
- No to kto sprawuje opiekę nad tobą?
- Pan Sweet.
- Co?
- Tak jestem jego – wskazała na mnie. - Przybraną siostrą.
- To trochę dziwne.
- Prawda?
Resztę dnia spędziliśmy na słuchaniu
opowieści Niny. Fabian obejmował ją w pasie i nie opuszczał jej
na krok. Wieczorem poszliśmy spać.
krótko bo jest późno a ja mam za sobą dzień sprzątania a przed sobą wyjazd do warszawy.
PA:)
Nina:)
sobota, 29 czerwca 2013
Opowiadanie 24 by Ola xD
-Eddie, co się dzieje? - spytała Joy – Eddie?
-Ymm…
nic – odpowiedział Miller wychodząc na korytarz
-Chciałam
porozmawiać z tobą na temat mikrofonów, możemy wejść?
-Nie…
znaczy.. moglibyśmy… ale… mam tam.. straszny bałagan. Tak, wiesz, jest on nie
do przeżycia. Lepiej pójdźmy do salonu
-Ok. –
odpowiedziała zdziwiona brunetka i ruszyła w stronę kuchni
-Ja
tylko skoczę do pokoju…po… telefon – odpowiedział i zniknął
-Wszystko
w porządku, idę do salonu, wracam za parę minut – powiedział blondyn wychodząc
z pokoju
-Ymm..
okey? – odpowiedziała zdezorientowana Patricia
Po paru
minutach blondyn wrócił do pokoju.
-Już
jestem – zawołał
-Przecież
widzę – odrzekła Williamson – co chciała Joy?
-Informacje
związane z przedstawieniem
-Aha –
powiedziała obojętnie
-Musimy
komuś powiedzieć, że wróciłaś do szkoły
-
Jakbym nie wiedziała
- No to
śmiało, idź, dlaczego tego nie zrobisz? Może nie jesteś zbyt odważna
-Zdziwisz
się – odpowiedziała i wyszła trzaskając drzwiami
Eddie
od razu za nią pobiegł. Nie miał pojęcia, że dziewczyna wyjdzie z pokoju.
-Trudy
– zawołała
-Co się
stało? Patrcio o co… Patricia? Patricia, co ty robisz?
Eddie
stanął obok dziewczyny i patrzył na nią z niedowierzeniem. Ciekawe co tym razem
wymyśli – pomyślał.
-Wróciłam,
a co innego. Chciałam się zameldować.
-Ale..
nikt nie wiedział, że przyjeżdżasz. Gdzie byłaś?
-Nic
nie wiecie. Ja byłam…. Z rodzicami na wycieczce.
-Gdzie?
-Ym..
Nie wiem dokładnie, nie jestem asem z geografii. W każdym razie miałam tu
przyjechać pociągiem, a rodzice wrócić do domu. Naprawdę nic nie wiecie?
-Nie
-Nasza
gospodyni miała to wszystko załatwić, no cóż, chyba tata musi ją zwolnić, nie
umie spełnić swoich obowiązków. Ale.. znajdzie się dla mnie miejsce?
-No nie
wiem. Trzeba iść zapytać dyrektora, a potem Victora
-Trudy..
-W
sumie.. mamy wolne łóżko u Amber..
-Wezmę
je? Ok.?
-Ok.
-Dziękuje.
Ale.. mogłabyś nikomu nie mówić, że przyjechałam
-To ma
być niespodzianka?
Williamson
pokiwała głową.
-Ok.
-Dziękuje
– powiedziała i poszła z Eddiem do pokoju
-Wow,
jesteś niesamowita
-A ty
myślałeś, że się boje, wcale mnie nie znasz
-Ja cię
nie znam? Znam cię lepiej niż ktokolwiek
-Nie
będę się z tobą kłócić, bo jeszcze wydasz komuś, że tu jestem
-Myślisz,
że byłbym o tego zdolny
-A nie?
-W
sumie.. To co teraz robimy?
-Co
masz na myśli?
-Mogłabyś
mi opowiedzieć, co robiłaś
-Może
lepiej nie
Nagle
ktoś złapał za klamkę i….
I tak..
Dzisiaj jadę na osiemnastkę kuzyna
a jutro jadę o ok. 10 (rano) nad morze
I wracam w sierpniu
Tam pewnie nie będzie internetu (no chyba, że złapię jakieś wi-fi
w knajpce)
Więc następne opowiadanie pojawi się za... długo
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Opowiadanie 23 by Ola xD
-Na trzy… Raz, dwa, trzy…
Chłopaki we dwoje uderzyli barkami w drzwi. Te jednak nie
drgnęły.
-Jeszcze raz..
Po kilku minutach drzwi ledwo się trzymały. Eddie dokonał
ostatniego uderzenia i drzwi wyleciały. Chłopaki weszli do środka. W kącie
siedziała skulona dziewczyna.
-Gaduło! – zawołał Eddie i do razu podbiegł do dziewczyny
Rudowłosa wyglądała na przemęczoną. Jej zawsze piękne włosy
były potargane, oczy podkrążone lub rozmazane od tuszu. Na ciele było widać kilka siniaków i zadrapań.
Dla blondyna jednak była ona nadal śliczna.
-Zabieramy cię stąd, chodź –Miller chciał pomóc dziewczynie
wstać.
-Ale oni nas złapią – powiedziała dziewczyna
-Nie, zaufaj mi, proszę.
Dziewczyna po chwili wahania podała rękę blondynowi.
-A teraz uciekamy – powiedział Fabian
W tym samym czasie na dworze rozszalała się burza.
Błyskawice przecinały niebo, lecz ani
jednak kropla deszczu nie odważyła się zejść na ziemię. Policja próbowała
złapać całą mafię. Do tego celu użyła broni. Nie przewidziała, że oni także ją
mają. Skutkiem było postrzelenie dwóch policjantów i jednego członka grupy.
Gliniarz nie mieli pojęcia, że w środku znajduje się młodzież. Gdy nasi trzej bohaterzy wyszli na zewnątrz,
zobaczyli całe zamieszanie. Patricia prawie krzyknęła na widok krwi. Najpierw
Fabian ostrożnie przebiegł i zniknął w lesie. Potem miała iść dziewczyna, a na
końcu Eddie. Patricia nie miała jednak tyle szczęścia jak brunet. Gdy szła,
ktoś wystrzelił nabój z pistoletu. Dziewczyna niezdawana sobie z tego sprawy, a
kula leciała prosto na nią.
-Patricia! – krzyknął Eddie i ruszył za nią. Przewalił ją na
ziemię, okrywając własnym ciałem. W ten sposób uratował jej życie.
-Chodź – powiedział i pociągnął dziewczynę za rękę
Trójka mieszkańców domu Anubisa szybko przemieszczała się
przez las. Fabian prowadził, za nim podążali Eddie i Patricia.
-Trzęsiesz się – powiedział blondyn, zakładając rudowłosej swoją
czarną, ulubioną kurtkę.
Po chwili nareszcie dotarli do Domu Anubisa. Weszli tylnym
wejściem, nie robiąc przy tym hałasu. We trójkę udali się do pokoju chłopców.
-nie powinniście.. – zaczęła Patricia
-Daj spokój – odpowiedział Eddie – prześpij się, pogadamy
jutro – wskazał na swoje łóżko
Dziewczyna usiadła, a chłopak obok niej. Chciał ją objąć –
jednak dziewczyna mu na to nie pozwoliła.
-Co to było? – spytał Fabian, gdy Patricia usnęła
-Nie mam pojęcia – odpowiedział Miller – Ale to nie było
normalne
-Myślisz?
Eddie w nocy nie mógł usnąć. Siedział na łóżku obok śpiącej
już rudowłosej. Jego współlokator dawno już zapadł w głęboki sen. Blondyn cały
czas myślał o niej. Jak to się stało? Ile ją tam więzili? Po co im była
potrzebna? Niestety, nie znalazł odpowiedzi na żadne pytanie.
-Więc? Co teraz zrobimy? – spytał Fabian. Cała trójka (czyt.
Patricia, Eddie i Fabian) siedziała w pokoju chłopaków. – trzeba im wcisnąć
jakiś kit, że wróciłaś skąś.
Patricia siedziała cicho.
Patricia siedziała cicho.
-Co się stało? Dlaczego cię więzili? – chciał uzyskać
odpowiedzi Fabian. Williamson nie miała jednak ochoty z nikim gadać
-Daj spokój, to i tak nie wyjdzie – szepnął Eddie – Idziemy
do szkoły, a ty się nie ruszaj – zwrócił się do dziewczyny.
W szkole wszyscy omawiali występ. Przygotowania trwały w
najlepsze. Joy ćwiczyła układ z chłopakami, Mara na spokojnie kończyła pisać
swoją przemowę, Alfie jak zwykle się wygłupiał, a Jerom prowadził ankietę na
temat: „Co lepsze, kiełbaski czy parówki?” Fabian latał i pomagał, tylko Eddie
był nieobecny. A wszystko przez rudowłosą. Czy zwykła dziewczyna może tak
zmienić człowieka?
-Słuchaj, nie możesz tak się do mnie nie odzywać - zaczął Eddie, wchodząc do pokoju – czy ty zdajesz
sobie sprawę z tego, że ja..
-Jesteś idiotą – powiedziała Williamson
-Ach tak? Tak to się teraz dziękuje za uratowanie życia
-Oni będą mnie szukać. Zabiorą mnie razem z tobą. Bo ty mnie
uratowałeś. Wielki bohater się znalazł. A ja nie chcę, żeby ci się coś stało,
rozumiesz?
-O mnie się nie martw, nie widzieli mnie, było ciemno, a ja
nadal na coś czekam
-Dziękuje, może być? Jedno słowo nie załatwi całej sprawy.
Dlaczego to zrobiłeś?
-Miałem cię tam zostawić?
-Nie miałbyś wtedy żadnych kłopotów
-Jedynym moim problemem jest twoje narzekanie. Chcę ci
pomóc, nie rozumiesz?
-Niby dlaczego?
-Bo jesteś dla mnie ważna
-Bla, bla, bla… Prawie nic o mnie nie wiesz
-Co? Gaduło, ja wiem, że możesz mi mieć za złe tą akcję w
wakacje, ale….
-Zachowujmy się, jakby to się nigdy nie zdarzyło
-Czyli jak?
-Normalnie. Jesteśmy… kolegami, tak? Łączy nas tylko
mieszkanie pod wspólnym dachem
-Najpierw to ty musisz tu zamieszkać. Chyba nie będziemy cię
wiecznie chować w pokoju
-Coś ci nie pasuje? Mogłeś mnie nie zabierać
-Słuchaj.. Ja tylko chciałem pomóc. Zobacz na siebie. Jesteś
blada, brudna, posiniaczona, schudłaś z 10 kilo, co idzie na twoją korzyść, bo
masz figurę super modelki, ale… Jak ty tam żyłaś?
-Jakoś
Patricia się uspokoiła. Właśnie siedziała przykryta kocem na
łóżku Eddiego z kubkiem kakao. Miller zadbał o wszystko. Dziewczyna wykąpała
się – Eddie stał na straży. Potem znalazł w swojej walizce jej krótkie
spodenki. Teraz siedziała właśnie w nich i w za dużej koszulce blondyna. Jej
włosy – które sięgają jej prawie do pasa, miała jeszcze trochę wilgotne.
-Eddie? – Joy zapukała do drzwi
-Ymm.. chwileczkę – Sweet spojrzał na Patricię
-Mogę wejść?
-Nie! – krzyknął – Znaczy.. ymm..
-Eddie, co się dzieje?
- spytała Joy – Eddie?
TA DAM!
Nie wyszedł tak jak chciałam, ale trudno...
Nie wyszedł tak jak chciałam, ale trudno...
Czekam na komentarze!
wtorek, 11 czerwca 2013
i znowu:)
hej!
dzisiaj znowu was zanudzę moimi ocenami bo oto uwaga... mój nauczyciel od historii cały rok mi powtarzał...będzie 4 a tu dzisiaj masz 5!!!!!!!!
więc z okazji że mam zaciesz for ever mam tą notkę
wieęc to koniec tej notki....
a wiecie co?
dodam wam próbkę 4 sezonu - od tak z mojego zacieszu:)
zapraszam:)
w formie scenariusza:
w domu Anubisa:
Al; więc to już koniec tak?
K.T; tak można tak powiedzieć.
P.S; Uwaga! mam ogłoszenie. a więc zapraszam tu do nas nasze dwie uczennice! Eddie dziękuję za pomysł
:)
P; jaki pomysł?!
N/A; SURPRISE!!!!!!!!!!!!
W; NINA I AMBER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! co wy tu robicie?!
N; to już do szkoły wrócić nie mozna?
A; właśnie w koncu tu mieszkamy nie?
W; TAK!
Wil; jestem Willow. DZIEWCZYNA Alfiego.
K.T; a ja jestem K.T.
N; miło nam was poznać:)
Al; to co my się zmywamy do pokojów. (patrzy na Fabinę) damy wam trochę przestrzeni:)
Jo; właśnie chodź Jerome:)
W; PA!
F; więc....
N; więc...
*Nina*
Czułam się niesamowicie. Super jest znów tu być ale nie było mnie tu az całe półrocze. Zdaję sobie sprawę, że Fabian moze już mieć dziewczynę. Wyleciałam do Argentyny do Buenos Aires. Tam się okazało, że mam tatę...ogółem zakręcone półrocze:) Poznałam fajnego chłopaka - León się nazywa.
- Fabian czy my...
- Tak myślę ze zerwaliśmy..bo ja....chodzę z Marą...
- A ja z Leónem!
- Przyjaciele?
- Jasne! Przyjaciele!:)
PAPA:)
Violka:)
dzisiaj znowu was zanudzę moimi ocenami bo oto uwaga... mój nauczyciel od historii cały rok mi powtarzał...będzie 4 a tu dzisiaj masz 5!!!!!!!!
więc z okazji że mam zaciesz for ever mam tą notkę
wieęc to koniec tej notki....
a wiecie co?
dodam wam próbkę 4 sezonu - od tak z mojego zacieszu:)
zapraszam:)
w formie scenariusza:
w domu Anubisa:
Al; więc to już koniec tak?
K.T; tak można tak powiedzieć.
P.S; Uwaga! mam ogłoszenie. a więc zapraszam tu do nas nasze dwie uczennice! Eddie dziękuję za pomysł
:)
P; jaki pomysł?!
N/A; SURPRISE!!!!!!!!!!!!
W; NINA I AMBER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! co wy tu robicie?!
N; to już do szkoły wrócić nie mozna?
A; właśnie w koncu tu mieszkamy nie?
W; TAK!
Wil; jestem Willow. DZIEWCZYNA Alfiego.
K.T; a ja jestem K.T.
N; miło nam was poznać:)
Al; to co my się zmywamy do pokojów. (patrzy na Fabinę) damy wam trochę przestrzeni:)
Jo; właśnie chodź Jerome:)
W; PA!
F; więc....
N; więc...
*Nina*
Czułam się niesamowicie. Super jest znów tu być ale nie było mnie tu az całe półrocze. Zdaję sobie sprawę, że Fabian moze już mieć dziewczynę. Wyleciałam do Argentyny do Buenos Aires. Tam się okazało, że mam tatę...ogółem zakręcone półrocze:) Poznałam fajnego chłopaka - León się nazywa.
- Fabian czy my...
- Tak myślę ze zerwaliśmy..bo ja....chodzę z Marą...
- A ja z Leónem!
- Przyjaciele?
- Jasne! Przyjaciele!:)
PAPA:)
Violka:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


