poniedziałek, 31 grudnia 2012

Rozdział 2 by Marzena

Wszyscy jak jeden mąż byli spakowani na wyjazd. I ci w Anglii i ci wmAmeryce. Żyli w przeświadczeniu, że może stare lata wrócą. Amber cieszyła się nie z Tego, że zobaczy swojego chłopaka, tylko przyjaciółkę. Nina dla niej była jak siostra. Czy teraz będzie znowu jak dawniej??
Tym czasem do domu Anubisa zajechali niektórzy goście. Fabian, Nina, Mara, Jerome,Eddie i  Patricia. Chłopcy zdecydowali, że przyjadą za 3 dni, żeby mogli powspominać!Miło....
Każdy zaczął krzyczeć,witać się itp.....
Gdy weszli do domu było tam cicho, czysto jak nie dom Anubisa.......
Victor- A państwo do kogo??? Dzieci są w szkole!!
N- Nic się nie zmienił...
Trudy- Victorze!! Dzieci tu nie mieszkają już od 4 lat!!! Witam! Mam na imię Trudy. W czym mogę pomóc??
N- Nie poznajesz nas???
T- Nina??Fabian??Mara?Jerome?Eddie??Patricia?!!!!??!?!??!?!Co wy tu robicie??
N- Miło cie widzieć Trudy, a my przyjechaliśmy powspominać.
Właśnie do domu weszli Amber i Alfie
Amber-  Tłumaczę Ci, że to jest nie modne już od kilku lat!!
Alfie- Ale mnie to nie obchodzi kobieto!!
A- A powinno!!
W-Amber!Alfie!!!
A/Al- Hej!!!!!
N - Możee będzie jak dawniej. Wszyscy razem.
A- Kto idzie pozwiedzać?
W - My!!- wykrzyknęli. Może teraz przez chwile wrócą do starych lat. Na chilkę, na moment, żeby zobaczyli to co kiedyś było codziennością.

----------
To tyle na dziś. Jeszczeraz wszystkiego naj!

wszystkiego najnaj

Szampana piccolo,
Brokatu na czoło,
Uśmiechu na twarzy,
Szampańskiej zabawy,
Życzeń serdecznych,
Wspomnień najlepszychoraz braku kaca,
kiedy w nowym roku pamięć wraca :)

Najlepsze, życzenia od całej naszej zgrai dla Wszystkich czytelników.

Pozdrawiamy
Zespół Bloga

Hejka!

Hejka!
Jak wam miła dzień?
Chcecie przeczytać Super opowiadanie Sylwestrowe?
Wejdźcie na: Opowiadanie

Życzę wam udanego Sylwestra!

Ola xD 

niedziela, 30 grudnia 2012

Pamiętnik by Ola xD

Nie wierzę!
Zrobiliście to!
Wyłączyłam internet i poszłam przepisywać Fizykę. Potem weszłam na Bloga. Weszłam, a tu ponad 60 komentarzy! Nie mogłam uwierzyć! Wy naprawdę musicie lubić moje pisadła. Albo zwyczajnie wam się nudzi ;D Ale zanim zacznę....








Wiem, nie są idealne. Ale zostały robione przezemnie na szybko. Bardzo wam dziękuje! Mam dla was te kartki....

Pierwsza...

Pamiętnik Amber

A więc….
Dziś jest środa. Właśnie leże na łóżku i piszę pamiętnik. Nina poszła do garderoby. Jutro idzie ze mną do pracy. Znaczy… jedziemy to biura modowego, czy jak to się nazywa. Będzie taki mini pokaz mody. Modelki zaprezentują ubrania, które te biuro wymyśliło, a ja mam je zatwierdzić lub podważyć. Ale… Dzisiaj byłyśmy z dziewczynami na zakupach. Za dwa dni Paryż! Nie mogę się doczekać, choć byłam tam wiele razy, a w tym hotelu dokładnie 5. Wiem gdzie podają najlepsze gofry! Poszłyśmy Ja, Nina, Mara i Patricia. Joy się nie zjawiła. Potem poszłyśmy do pizzeri i przyszli też chłopcy. Trixi wpadła na genialny plan. Chodziło o to, aby wylosować z kim się będzie w pokoju i w samolocie. Ale żeby było ciekawie będziemy losować dopiero, gdy będziemy wchodzić do samolotu.  Po prostu wylosujemy nr siedzenia. To samo z pokojem. Będziemy po prostu losować klucze. Znaczy karty. Tam są takie fajne karty. Oczywiście Patricia powiedziała, że nie ma odwrotu gdy się już zdecydujemy. Na szczęście wszyscy się zgodzili. Mam nadzieję, że trafię z kimś normalnym do pokoju. Chodzi mi o to, aby była to dziewczyna lub Alfie, no może Fabiana jeszcze przeżyje, chociaż, niee, lepiej nie. 


Druga...

Z perspektywy Niny

Staliśmy już wszyscy w kolejce do samolotu. Wylosowałam miejsce 56. Poszedłem i zajęłam swoje miejsce w czekaniu, kto do mnie przyjdzie. Amber wylosowała miejsce za mną. Siedziała tam z Jeromem. Mi wylosował się Eddie. Nawet spoko, mogłam to przeżyć. Przed nami siedziała Mara z Alfiem, a za Amber Patricia z Fabianem. Ale siedzenia to nic. Gdy dojechaliśmy do hotelu okazało się, że jest jakiś mały problem z pokojami. Amber nie mogła tego wytrzymać więc wzięła telefon i poszła ze mną do łazienki. Zaraz zadzwoniła do taty. Nie chciała, aby inni dowiedzieli się, że te wczasy to zasługa jej ojca. W końcu dogadaliśmy się, że możemy wziąć pokoje. Ale każdy był na innym piętrze. Pani podała nam karty. Był jeden problem. Karta była na jedną w pokoju. Patricia zaraz wyciągnęła kartki z nr pokoju. Losowaliśmy numer i braliśmy kartę. Dla mnie karty nie było. Ktoś ją już wziął. Umówiliśmy się, że idziemy odłożyć walizki i spotykamy się w restauracji. Poszłam odnieść swoje rzeczy a w pokoju stał Fabian. No i super… nie wiedziałam kompletnie co powiedzieć. Moja dawna miłość, którą nadal kocham stała przede mną. Powiedziałam: Chodźmy już do tej restauracji. I tak….
Ja byłam w pokoju z Fabianem
Amber trafiła na Marę
Patricia trafiła na Jeroma
Eddie trafił na Alfiego

I UWAGA.....

Trzecia....

Pamiętnik Patrici

Nie wierzę co ja zrobiłam. Cała się trzęsę. Znaczy trząsłam, nie trzensłam, nie ważne. Jestem w pokoju z Jeromem. Poszliśmy wszyscy na miasto. Zwiedziliśmy wierzę Eifla, Aifla …. Nie ważne. Chodzi o to, że ok. pierwszej w nocy weszliśmy do hotelu i była imprezka w knajpie. Wcale nie wypiłam tak dużo. Dwa drinki, nie więcej. Okazało się, że dostałam drinka z dosypanym czymś. Efekt godzinny. Jerom też to dostał. Po prostu barman się pomylił. Jakiś facet nie mógł się pogodzić, że stracił swoją byłą, więc chciał wsypać jej to i jej przyjaciółce, czy coś takiego. Nie wgłębiałam się w temat. Chodzi o to, że rozbolała mnie głowa. Jerom poszedł ze mną do pokoju, musiał mi otworzyć, w końcu to on ma kartę. No i weszliśmy i zaczęliśmy się całować. No i całowaliśmy się tak naprawdę namiętnie. Zaczęłam rozpinać Jeromowi bluzkę, a on ściągnął moją. Potem rozpięłam mu spodnie, a on je ściągnął. I doszło do tego, że on został w samych bokserkach, a ja w staniku i stringach. Cały czas się całowaliśmy. I już chciał mi odpiąć stanik jak nagle… oprzytomnieliśmy. Tak nagle. On razu wstałam i pobiegłam na swoje łóżko. Zaczęłam płakać. Wzięłam ubrałam bluzkę i ryczałam jak mała dziewczynka. Jerom też nie był przeszczęśliwy. Chodził w kółko i przeklinał. W końcu spytałam się:
-Co się stało?
-Nie wiem
-Ale, przecież, ja nie wypiłam tak dużo, dwa drinki.
-No, ja jednego, chciałem potem pójść trzeźwy do Mary
-Ale jak się to stało, co to było?
-Nie wiem, okey, czuję się podle
-A mógłbyś się ubrać? 
-Jasne, ty też mogłabyś założyć spodnie. 
-O przepraszam. Sama sobie ich nie ściągłam
-Nie wiem co we mnie wstąpiło
-Ja też
-Mówimy im?
-Nie! Nie możemy. Eddie mi tego nie wybaczy, a co do mary do nie mam pewności
-Ale my wcale nie no wiesz…
-Całowaliśmy się! I do tego by doszło, brakowało kilku minut!
Nastąpiła cisza. Nie wiedziałam, co powiedzieć. Czułam się podle! Zdecydowaliśmy z Jeromem, że musimy komuś to powiedzieć. Tylko komu… Amber nie, jest w pokoju z Marą, Alfiemu nie, jest w pokoju z Eddiem, poszliśmy z samego ranka do Niny i Fabiana. Zapukaliśmy. Nikt nie otwierał. Zapukałam jeszcze raz. Wyszedła w końcu Nina w…. samym szlafroku. 


I co? Podoba się?

Mogę zdradzić, że...
Nie nie mogę. 
Jak się potoczy dalej
Czy Peddie i Marome się rozstanie?
Dowiecie się niebawem

Ola xD





Pamiętnik 7 by Ola xD


Hejka!
A więc mam dla was krótką kartkę Pamiętnika

Pamiętnik Niny
A więc, Amber  powiedziała mi o wycieczce. Plan był taki…
O 16 wylatujemy i na ok. 19 jesteśmy w hotelu. Zostawiamy walizki, przebieramy się, bierzemy forsę i lecimy na miasto. Chodzimy po sklepach i jeśli chcemy, to pójdziemy na imprezkę, a jeśli nie, to idziemy na zakupy. Pierw idziemy na wieże Eiffla i zobaczymy coś jeszcze. W sobotę jedziemy do Disneylandu. Wiem, mamy ponad 20 lat, ale chcemy się pobawić jak dzieci. W Niedzielę idziemy na zakupy, a potem do parku Axteriksa. W poniedziałek o 6 wylatujemy, gdyż Alfie musi i cała reszta zdążyć na 10 do pracy. Przesunęli sobie troszkę godziny. Amber zdradziła, że w tym hotelu zatrzymywały się wszystkie sławne gwiazdy jak: Katy Pery, One Direktion, Jessie J i inni. Zdziwiłam się, na rezerwację pokoju trzeba czekać ok. roku, ale zrozumiałam, gdy dowiedziałam się, że tata Amber zna się z menagerem tego budynku. Amber wymyśliła, że gdy przyjedziemy w Niedzielę, to wcale nie pójdziemy spać, tylko albo na zakupy, lub pokręcimy się w hotelu, na masaż, pójdziemy do salonu piękności. Amber, która właśnie rozmawiała z tatą, spytała jaki chcę pokój. Odrzekłam, że taki, no, zwyczajny. Ale ona chyba nawet nie usłyszała. Trudno!

Scenariusz 14 by Ola xD

Hejka!
Jak obiecałam....
Scenariusz


(Jadalnia, kolacja)
T. W wyniku niespodziewanych zdarzeń musimy troszkę zmienić układ
Je. Jakich zdarzeń?
N  F. (Podnoszą ręce do góry)
Je. Aa, kontynuuj Trudy
T. A więc, w wyniku, że Fabian i Nina musze być cały czas razem…
E. Ale to można przecież rozkłuć. Potrzebna mi będzie szpilka, młotek, śrubokręt…
T. Nie, nie ma takiej potrzeby. Przecież może im się coś stać
N. (Do Fabiana) Dobrze, że nie wiedziała, że może zabić nas Senkhara
T. A więc, Nina i Fabian muszą być razem w pokoju. Złączymy im łóżka i będzie dobrze. Trzeba tylko gdzieś posłać Eddiego. Nie może iść na strych, gdyż jest tam malowanie
W. Serio?
T. Tak, macie się  tam nie kręcić
Am. Dlatego tak śmierdziało
T. Najlepiej by było, gdyby Eddie poszedł do Amber, ale….
A i E. Nie!
T. Zrobimy jak kiedyś. Patricia idzie do pokoju Amber z Eddiem, A Amber idzie za Patricie.
Je. Czyli że Nina zamienia się z Eddiem, a Amber z Trixi?
T. Tak?
Je. Dlaczego w naszym pokoju nigdy się nic nie zmienia. Zawsze jest tak samo nudno.
T. Jeśli coś ci nie pasuje, zawsze możesz spać na kanapie
Je. Jeee! Hura! Wszystko w porządku!
P. Możemy już iść?
T. Nie, ktoś musi wziąć za Ninę i Fabian dyżur w kuchni. Jacyś chętni? Nie ma? Trudno, będziemy losować.
Am. Trudy… A jak Nina się, no wiesz, umyje?
E. Fabian chyba też tego potrzebuje
Am. Nina jest ważniejsza, przecież musi o siebie dbać. Dzisiaj miałam jej nałożyć tą super odżywkę z Onimo, którą tata przysłał z Nowej Zelandii. Jak wy sobie to wyobrażacie? Albo jak będzie zakładać ciuchy? Kupiłam jej super bluzkę w H&M, musi ją przymierzyć.
E. Czy ty twierdzisz, że dziewczyna dba o siebie więcej niż chłopak?
Am. Jak najbardziej, przecież ja muszę wstawać godzinę wcześniej aby się wyszykować, i jeszcze trzeba wieczorem robić maseczkę
E. Po co?
Am. Taka cera sama się nie robi!
T. DOSYĆ!
N. Co tam jest?
F. Gdzie?
N. tam, coś się błyszczy w tych ciasteczkach
T. To klucz!
M. Do kajdanek
W. (patrzą na Alfiego)
Al. Mogłem go tu zostawić jak jadłem babeczki
Am. Aż się dziwie, że wszystkich  nie zjadłeś
Al. Nie mogłem, poganiałaś mnie
Am. Czyli twierdzisz, że to moja wina?
T. Cicho!
F. Może nas tak odkujecie?
T. Tak, jasne, dajcie mi ten klucz
P. Proszę (podaje)
T. (otwiera kajdanki)
N i F. Jest!
T. Czyli wracamy do układu dawnego pokoi.
E. A co z ich dyżurem?
T. Bez zmian
P. Możemy już iść?
T. Nie!
Al. Od kiedy jesteś taka surowa?
T. Victor jedzie na jakąś delegacje. Nie będzie go dwa tygodnie
Al. Nie będzie szpilki?
T. Właśnie o tym chcę pogadać. Wyjeżdża jutro rano. Nasza szkoła przeprowadza taką wymianę uczniowską.
Jo. Czyli?
T. Pan Sweet zdecydował, że będzie tylko w domu Anubisa. Czyli, że jedna osoba wyjeżdża na tydzień  np. Do Paryża, A z Paryża przyjeżdża osoba do nas.
M. A gdzie będzie spać?
T. W pokoju osoby której wyjechała
Je. A ta co wyjechała?
T. W pokoju osoby która do nas przyjechała. Jest to tylko wymiana uczniów w szkole z internatem. Kto chce jechać jako pierwszy? No dalej, nie wstydźcie się.
Am. A gdzie?
T. Do Mediolanu
Am. Ja chcę!
T. Dobrze, wyjeżdżasz w tę sobotę
Am. Za trzy dni?
T. Tak, wszystko jasne?
W. Tak
P. Możemy już iść?
T. Tak
W. (Wychodzą oprócz Niny)
E. (Chcę wyjść ale patrzy na Ninę) Chodź, pomogę ci (Bierzę ją za rękę i pomaga wejść po schodach)

(Przed pokojem Niny)
N. Dziękuje
E. Cała przyjemność po mojej stronie, tak to się chyba mówi
N. (Uśmiecha się i wchodzi do pokoju)
Am. Aaa!
N. Co?
Am. Muszę się spakować! Wyjeżdżam za 3 dni, może będę tam jacyś przystojni chłopcy?
N. Taa

(Rano, jadalnia)
(Fabian wchodzi, za nim idzie Nina)
(Alfie z Jeromem ścigają się do kuchni i potrącają Ninę)
(Nina wywala się tym samym spadając na Fabiana)
(Oboje leżą na podłodze)
P i Jo. (Wchodzą)
Jo. Coś nas ominęło?
N. Alfie! Jerom!
Je. Sorki!
T. (Wchodzi) Co tu się stało? Dlaczego leżycie na …. Alfie, Jerom, co wyście zrobili?
(W tym momencie Patricia i Joy pomagają wstać Ninie i Fabianowi)
Al. Jak zwykle na mnie
N. Przepraszam cię strasznie, nic ci nie jest?
F. Nie, chyba nie
N. Podasz mi sok?
F. Jasne (Fabian niestety nie mógł utrzymać dzbanka, miał stłuczoną rękę i rozlał go na Amber, która właśnie wchodziła
Am. To moja nowa bluzka!
F. Sorki
T. Masz stłuczoną rękę, zaraz przyniosę (Wyszła)

(Szkoła)
W. (Piszą test)
Al. (Ściąga)
P. A. Alfie, co ty robisz? Oddawaj mi tę ściągę!
Al.  Zabranie uczniowi pomocy naukowej przez nauczyciela jest równoznaczne z kradzieżą co dalej jest równoznaczne z art. 287 i art. 294 kodeksu Karnego, gdzie grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
W. (Patrzą się na niego ze zdziwieniem)
Al. Proszę sprawdzić (Podaje nauczycielce kodeks)

(Hol)
(Amber wyjeżdża)
N. Będzie mi ciebie brakować
Am. Mi też
(No i każda dziewczyna przytula się do Amber)
(Amber całuje Alfiego w policzek i wychodzi)
Am. Mediolan wzywa!
N. Ja nie chcę być sama w pokoju
Je. A co ci może się stać?
N. (Złowrogie spojżenie)
Je. To kto pójdzie do Niny?
T. Patricia do ciebie przyjdzie na jedną noc. Jutro przyjedzie Taylor.

(Wieczór, ok.23)
P. Nina, świecisz się
N. Co?
P. Twój wisior
N. Nie wiem co się dzieje, przecież nie powinien tego robić
P. Co masz w tej szufladce?
N. Komin… z domku dla lalek
(Dziewczyny szybko wyjmują komin)
P. Ałł… (puszcza) Gorące! (Komin pęka)
N. Coś tam jest! (Wyjmuje klucz)
P. Klucz? Ale do czego? Musimy iść do Fabiana
N. Ale…
P. Chodź

(Dziewczyny wchodzą do pokoju chłopaków)
E. Słyszeliście kiedyś o czymś takim jak pukanie?
P. Nie
E. Jak zwykle
P. Mówiłeś coś?
E. Coś nie tak ze słuchem?
N. Nie kłóćcie się! Patrz (Siada na łóżko Fabiana)
E i P. Dobra
F. Co to?
N. Pamiętasz ten komin? Ten z domu dla lalek
F. Ten co ci dałem, gdy domek się rozbił?
N. Był w środku
P. Ninie zaczął święcić się wisior, a komin był gorący
E. Może to klucz do jakiś drzwi
P. Serio? Nie wpadłabym na to. Może to klucz do maski lub do tych drzwi gdzie byliśmy uwięzieni
F. Nie sądzę. Jeśli tak by było, po co wisior miałby się świecić teraz?
E. Może Sarah sobie zaspała i dopiero teraz sobie o tym przypomniała?
P. To nie jest śmieszne!
E. Czy ja się śmieję?
N. Dość! Wy… zaczynacie się kłócić jak dawniej. Tak być nie może!
F. Ja to załatwię. Albo się przeprosicie, albo ze sobą zerwijcie
P. To ja już wolę zerwać!
E. Ja też! (Wychodzi)
E. (Wchodzi) To jest mój pokój!
P. (Wychodzi)
N. Ale załatwiłeś (Wychodzi)

(pokój Niny)
N. Patricio, on na pewno…. Patricia?
P. Co?
(Na podłodze jest pełno porozwalanych rzeczy)
N. Przeszło tutaj tornado?
P. On ze mną zerwał!
N. Właściwie to zerwaliście razem
P. To nie moja wina, że cały czas ma do mnie wąty. Widać, nie pasujemy do siebie
N. Nieprawda! Po prostu… żadne z was nie potrafi przeprosić. Tacy już jesteście
(Ninie przychodzi sms)
P. Od kogo?
N. Od Fabiana
P. Co, szykujemy się na „potajemną” randkę?
N. Niee, pisze, że Eddie żałuje, ale cię nie przeprosi.
P. Ja też!

(Rano, jadalnia, wszyscy siedzą)
Taylor. (Wchodzi do jadalni, okazuje się, że jest to chłopak)



Ta. Hejka! Jestem Taylor!

Koniec

Troszkę niezapowiedziany zwrot akcji. Taylor - jak wszyscy myśleli - miała być dziewczyną. Mogę zdradzić, że jest to typ podrywacza. I skieruje się na Ninę. A jak na to Fabian? Oficjalnie nie są razem, ale wiadomo, że ciągnie ich ku sobie. Może o tym świadczyć pocałunek w poprzednim odcinku. Jak potoczą się losy? Dowiecie się, czytając następne opowiadania

Tradycyjnie czekam na komentarz!

Ola xD

piątek, 28 grudnia 2012

Pamiętnik 5 i 6 by Ola xD

Hejka!
Było... 22 komantarze
Niektóre były moje...
Ale było 20...
Więc, jak obiecałam, mam kolejną część pamiętnika


Pamiętnik Amber

A więc wszyscy zaczęli tańczyć na imprezie do wolnego kawałka oprócz Niny i Fabiana. Lecz ten zamiast iść do Niny poszedł do baru i się upił. Poszedł do Niny. Powiedział jej:
-Przepraszam, wisisz mi drinka
-Dlaczego – odpowiedziała Nina
-Bo upuściłem go na twój widok
Nina troszeczkę spanikowała. Nigdy nie widziała, aby ktoś z nas się upił. Dla nas to normalne, w knajpie często ktoś się upija. Zaraz przybiegła do mnie i musiałam przerwać mój taniec z Alfiem. Ale trudno… ja ją namówiłam do tego, aby tu przyjechała. Eddie zabrał Fabiana do domu i nadal impreza trwała. Obyła się bez pijaków. Na szczęście. Jednak Nina już nie bawiła się tak dobrze. Ale musze przyznać, świetnie wygląda, tak jak ja. No ale… Rano jak zwykle przyjechał do mnie Alfie. Nina jeszcze spała, a my poszliśmy do kuchni. Potem Nina w majteczkach i za dużej koszulce przyszła na dół na śniadanie. Miała taką zdziwioną minę. W końcu, nie codziennie spotykasz chłopaka rankiem w kuchni. Zapomniałam jej powiedzieć, że bardzo często Alfie do mnie wpada.
-Yyy Cześć – powiedziała w końcu zdziwiona Nina
-Siemka – odpowiedział Alfie – ładna piżamka
-Dziękuje? Nie wiedziałam, ze mamy gości
-Ah tak, bo widzisz, zapomniałam ci powiedzieć, Alfie nie jest naszym gościem – wypaliłam
-Chcesz mi powiedzieć, że był tu całą noc?
-Oh skąd, tylko że…. On tak zawsze wpada rano, a potem popołudniu i wieczorem… w sumie… nie masz nic innego do roboty?
-Ja tylko chcę przebywać więcej czasu z moim kwiatuszkiem
-Przepraszam cię Nino
-Jasne, muszę się przyzwyczaić, trochę się tutaj pozmieniało, następnym razem będę gotowa i zejdę …. Ubrana
-A wiecie co się stało Fabianowi? –wycedził Alfie
-Alfie! – krzyknęłam
-Ooo Sorry Nino – przeprosił Alfie  - ale, zadzwonił rankiem do Eddiego. Niczego nie pamiętał
-Czyli musimy mu drugi raz mówić, ze Nina przyjechała?
-Nie, od puszczenia tej piosenki, no tej takiej fajnej, tej wolnej
-Ahaa, no Nino, ubieraj się, zaraz jedziemy do Patrici – powiedziałam
-Że co, przecież wczoraj była impreza?
-Tak, ale dzisiaj jedziemy do domu Patrici, zaprosiła nas wczoraj, chciała z Toba porozmawiać
-Patricia? Ona chce „poplotkować”
-No, zmieniła się, mi to pasuje, ubieraj się
-A tak, już lece
Po 15 minutach zeszła Nina i Alfie zawiózł nas do Patrici. Mara też tam była. Znalazła w końcu czas. Podobno będzie teraz mniej pracować. Nareszcie!


I jeszcze mam kolejną część


Pamiętni Patrici
A więc dziewczyny do mnie przyszły. Od razu zaczęłam gadać o wycieczce.
-Dziewczyny, jeśli chodzi o wycieczkę, to dzwoniłam już do biura i bezproblemowo Nina może jechać, tylko musisz zdecydować z kim będziesz w pokoju
-Ale na jaką wycieczkę? – zapytała
Więc o niczym nie wiedziała. W końcu… Jest tu niecałe 3 dni, Amber pewnie gadała jej o tym, jakie ma ciuchy w garderobie.
-Wiesz, już miesiąc temu zaplanowaliśmy wszyscy wycieczkę – mówiła Mara – W przyszły weekend jedziemy, a raczej lecimy do Paryża.
-Wiem, trzy dni to mało, ale jedziemy na cały weekend – wtrąciła się Amber
-Zamieszkamy w kluzy… recka… w fajnym hotelu. Na początku w pokojach mieliśmy być parowo, ale dziś zadzwoniła do mnie Joy, że nie jedzie – powiedziałam
-A Fabian? – spytała Mara
-Nic się nie zmieniło, więc najlepiej by było, gdybyś była w pokoju z Fabianem
-A co na to Joy? – zapytała Nina
-Tak naprawdę to mnie to nie interesuje. Wymyślałyśmy tę wycieczkę już od dawna, a ona sobie tak rezygnuje. Trudno, jej strata
Nina stwierdziła, jeśli Fabian się zgodzi to nie ma nic przeciwko. A Fabian nie ma nic do gadania. Potem po prostu plotkowałyśmy i umówiłyśmy się na środę na zakupy przed Paryżem.

Czekam na komentarze!
Tak jak wtedy 20 komci <3